Wiadomości

International Congress for Peace among Cultures and Religions - KRAKOW 6-8.09.2009
 
Religious faith and dialogue can lead humanity away from the abyss of war, hatred and fear and point to the path to peace, said leaders representing Christianity, Judaism, Islam, Buddhism and other religions, as well as political leaders, including the President of the European Commission Jose Manuel Barroso, at a congress that took place in Krakow, Poland, to commemorate the beginning of the World War II.
 
Recording of Cardinal Dziwisz Address - Nagranie przemówienia Kard. Dziwisza - Kraków - 6.3.2009

Poniższy plik dźwiękowy (mp3) zawiera nagranie przemówienia Kard. Stanisława Dziwisza wygłoszonego w Centrum Kultury i Dialogu "Ignatianum" 6 marca 2009:

Kardynał Dziwisz - MP3

The file above contains the recording of the address of Cardinal Stanislaw Dziwisz on Christian-Jewish relations delivered at the Jesuit Center for Culture and Dialogue in Krakow on 6 March 2009.

 
Recording of Rabbi David Rosen's Address - Nagranie przemówienia Rabina Rosena - Krakow - 6.3.2009

Poniższy plik dźwiękowy (mp3) zawiera nagranie przemówienia Rabina Davida Rosena wygłoszonego w Centrum Kultury i Dialogu "Ignatianum" 6 marca 2009:

Rabbi Rosen - MP3

The file above contains the recording of the address of Rabbi David Rosen delivered at the Jesuit Center for Culture and Dialogue in Krakow on 6 March 2009.

 
Address of Cardinal Stanislaw Dziwisz on Christian-Jewish Relations - Krakow - 6.3.2009

The following address on Christian-Jewish Relations was delivered by Cardinal Stanislaw Dziwisz, the Archbishop of Krakow, at the International Conference in Memory of Fr. Stanislaw Musial, S.J. held at the Jesuit Center for Culture and Dialogue, Ignatianum, Krakow, Poland, 6 March 2009:

Rabbi Rosen, Ladies and Gentlemen, Brothers and Sisters,
It is with great joy that I have accepted the invitation to speak during this conference which has seen so many people come to Krakow from various corners of the world - people committed to the dialogue that began at the Second Vatican Council, greatly changing the mutual relationships between Christians and Jews. [To read the full text, click the title above.]

 
Przemówienie Kard. Stanisława Dziwisza nt. relacji chrześcijańsko-żydowskich - Kraków - 6.3.2009

W czasie międzyreligijnej konferencji w jezuickim Ignatianum, 6 marca 2009, zorganizowanej przez jezuickie Centrum Kultury i Dialogu oraz krakowski Klub Chrześcijan i Żydów "Przymierze", w 5 rocznicę śmierci ks. Stanisława Musiała,  ks. kardynał Stanisław Dziwisz, wygłosił nastepujące przemówienie:

Szanowny Panie Rabinie Rosen, Szanowni Państwo, Drodzy Bracia i Siostry!
Z wielką radością przyjąłem zaproszenie do wystąpienia na tej konferencji, która przywiodła do Krakowa z różnych stron świata tak wielu ludzi zaangażowanych w dialog, który od czasu Soboru Watykańskiego II tak bardzo odmienił wzajemny stosunek chrześcijan i Żydów. [Aby przeczytać pełny tekst należy kliknąć w powyższy tytuł.]

 
Modlitwa Kard. Stanisława Dziwisza w synagodze
ImageW sobotni wieczór, 17 stycznia 2009 o godz. 17.00, w Synagodze Tempel przy ul. Miodowej 24, na krakowskim Kazimierzu, odbyła się HAWDALA, czyli nabożeństwo kończące szabat. Zorganizowane z okazji XII Dnia Judaizmu spotkanie modlitewne miało charakter międzyreligijny: chrześcijańsko-żydowski, a udział w nim w nim wziął po raz pierwszy Arcybiskup Krakowa Kardynał Stanisław Dziwisz.
 
Czy religie są skazane na konflikt? - Prof. Harold Kasimow w CKiD
ImageHarold Kasimow, czołowy amerykański ekspert w dziedzinie dialogu międzyreligijnego, wygłosił wykład w krakowskiej siedzibie Centrum Kultury i Dialogu. Prof. Kasimow urodził się w Polsce i przetrwał Zagładę ukrywając się z rodzicami jako kilkulatek w litewskich lasach. Jego mistrzem był rabin Abraham Joshua Heschel. Rozwijając jego myśl, Kasimow przekonuje, że trzy wielkie religie odwołujące się do wiary Abrahama: judaizm, chrześcijaństwo i islam, mają szanse przezwycieżyć wielowiekowy konflikt i współpracować na rzecz pokoju.
 
Delegacja American Jewish Committee w CKiD
ImagePrzebywająca z kilkudniową wizytą w Polsce delegacja AJC odwiedziła CKiD, aby zapoznać się z działalnością CKiD w dziedzinie dialogu polsko-żydowskiego oraz perspektywami współpracy między CKiD i AJC. AJC jest jedną z najstarszych amerykańskich organizacji typu think tank. Od ponad 100 lat AJC propaguje wartości demokratyczne w przekonaniu, że rządy prawa są najlepszym zabezpieczenia przed konfliktami na tle narodowościowym czy religijnym.
 
Katolickie rozdwojenie jaźni Utwórz PDF Poleć znajomemu
Autor: Zuzanna Radzik   
Temat nawracania Żydów jest wciąż drażliwy. Żydowska pamięć sięga dalej niż ostatnie 40 lat dobrych stosunków i echa przeszłości są w niej żywe. Dlatego powrót modlitwy o nawrócenie Żydów jest otwieraniem zabliźniających się ran.
Temat nawracania Żydów jest wciąż drażliwy. Żydowska pamięć sięga dalej niż ostatnie 40 lat dobrych stosunków i echa przeszłości są w niej żywe. Dlatego powrót modlitwy o nawrócenie Żydów jest otwieraniem zabliźniających się ran.

[Tekst opublikowany w Tygodniku Powszechny,  nr 18 / 2008]


W lipcu 2007 r. Benedykt XVI dopuścił do szerszego użytku (księża nie potrzebują już zgody biskupa) tzw. mszał Piusa V, zawierający liturgię sprzed reformy liturgicznej w 1970 r. Aż do momentu wydania dokumentu środowiska związane z dialogiem chrześcijańsko-żydowskim nie wierzyły, że mszał z 1962 r.– zawierający modlitwę o nawrócenie Żydów – zostanie dopuszczony bez poprawek.
A jednak tak się stało. Po licznych protestach, w tym roku wprowadzono korektę, która jest niewystarczająca. Członkowie grupy dyskusyjnej „Żydzi i chrześcijanie” przy Centralnym Komitecie Niemieckich Katolików mówią wprost: „ambiwalencja posiadania dwóch autoryzowanych form modlitwy za Żydów irytuje katolików i zniszczyła rosnące zaufanie między katolikami i Żydami”.
Zatem nie tylko Żydzi oburzyli się powrotem do dawnej treści wielkopiątkowej modlitwy. Również wielu katolików przyjęło go z bólem i niedowierzaniem. Takiej zmiany nie można zlekceważyć, nawet jeśli dotyczy niewielkiej grupy modlących się po łacinie. Modlitwa nie istnieje przecież w oderwaniu od wiary i teologii.
Sięgająca korzeniami VI w. modlitwa za nawrócenie Żydów (de conversione Iudaeis) została po soborze zmieniona i od tej pory Kościół modlił się za Żydów (de Iudaeis). Już nie „za lud zaślepiony i wiarołomny, aby Bóg zdjął zasłonę z ich serc, by poznali Jezusa Chrystusa”, lecz „za lud pierwszego wybrania, by wzrastał w miłości do Boga i w wierności Jego przymierzu”. Zmiana nie wynikała z politycznej poprawności, lecz ze zmiany teologii. W tym samym czasie Kościół de facto zaprzestał działalności misyjnej wobec Żydów.
Po tegorocznych poprawkach Kościół modlić się będzie w obu intencjach: za Żydów w językach narodowych i za ich nawrócenie po łacinie. Czemu skazano nas na taki modlitewny dwugłos?

Nadmiar troski

W artykule, który ukazał się niedawno w „Rzeczpospolitej” („Granice dialogu katolików z Żydami”, 9 kwietnia 2008), Grzegorz Górny odpowiada, że Kościół nie może przestać modlić się za Żydów, bo „byłoby to wykluczenie ich poza nawias chrześcijańskiej troski i niejako przyznanie, że i tak znajdą się oni poza społecznością zbawionych. Byłby to akt swoistej dyskryminacji duchowej”. Tymczasem problem nie dotyczy zaprzestania modlitwy o Żydów, ale jej formy. Po Soborze Kościół modlił się i wciąż modli za Żydów, otaczając ich troską, ale nie dyskryminując. Wręcz przeciwnie: religia Żydów jest jedyną wymienioną „z imienia” w wielkopiątkowych wezwaniach. Obowiązujące w zwyczajnym formularzu brzmienie wyraża szczególne wybranie Izraela i troskę o jego trwanie w specyfice tego powołania. Podobnie jak Paweł Apostoł w Liście do Rzymian, modlitwa zatrzymuje się z szacunkiem przed tajemnicą Bożego planu wobec Izraela.
Tymczasem paralelna nowa wersja łacińska wyraża coś innego. Choć zmieniono tytuł i jest kierowana za Żydów, to modlący zwraca się w niej, by „Bóg i Pan nasz oświecił ich serca, by uznali w Jezusie Chrystusie zbawiciela wszystkich ludzi”. Poprzednia wersja mówiła o zaślepieniu, nowa mówi o oświeceniu serc. Czyż nie jest to jedynie łagodniejsze sformułowanie tej samej myśli?
Niemiecka grupa dyskusyjna „Żydzi i chrześcijanie” pyta, jak rozumieć przesłanie nowej modlitwy dla nadzwyczajnego rytu. Czy Żydzi mają poznać Chrystusa jako zbawiciela na końcu czasów, czy wcześniej? Czy modląc się w ten sposób, Kościół pozostawia zbawienie Izraela w rękach Boga, czy też ma poczuć się zobligowany, by zaprosić Żydów poprzez ewangelizację do wiary w Jezusa Chrystusa?
Katoliccy krytycy poprawionej wielkopiątkowej modlitwy nie mają wątpliwości, że dwa obecnie obowiązujące jej teksty napisane są w odmiennym duchu. Ten według zwyczajnego formularza, odmawiany w większości kościołów, oddaje intencje deklaracji o Żydach „Nostra Aetate”. Jeśli porównać ją z nową wersją, powstaje nieodparte wrażenie, że jest ona krokiem wstecz.
Spór o wielkopiątkową modlitwę nie jest jednak zamknięty. Przewodniczący Międzynarodowej Rady Chrześcijan i Żydów ks. John Pawlikowski zapowiedział, że zarówno jubileusz św. Pawła, jak i jesienny synod biskupów poświęcony Biblii, który zajmie się również stosunkami chrześcijańsko-żydowskimi, staną się okazją do dyskusji. List Benedykta XVI do biskupów z lipca 2007 r. zaznacza, że naprawdę poważne trudności związane z wprowadzeniem mszału z 1962 r. mogą być po trzech latach zgłaszane i będzie się szukać sposobów zapobiegania im.

Przez Chrystusa

Temat nawracania Żydów jest wciąż drażliwy. Żydowska pamięć sięga dalej niż ostatnie 40 lat dobrych stosunków i echa przeszłości są w niej żywe. Dlatego powrót modlitwy o nawrócenie jest otwieraniem powoli zabliźniających się ran. Nie trzeba przypominać, że chrześcijan i Żydów dzieli osoba Jezusa z Nazaretu. Nie ulega też wątpliwości, że według wiary chrześcijan to Jezus Chrystus jest zbawicielem wszystkich, również Żydów. To, że chrześcijanie nie mogą odstąpić od tego przekonania, wiedzą również Żydzi – i wcale o to nie proszą.
Przekonanie o jedyności i powszechności zbawczej Chrystusa nie musi być nierozłącznie związane z pragnieniem lub działaniem nastawionym na nawrócenie Żydów. Można powiedzieć, że Żydzi nie wierząc w Jezusa będą przez niego zbawieni przez wzgląd na przymierze, które w naszym pojęciu zawarł z nimi Trójjedyny Bóg. To nie jest równoległa droga zbawienia, bo w istocie wiedzie przez Chrystusa. Jedyną misją, jaką wobec Żydów miałby prowadzić Kościół, byłby dialog, dawanie świadectwa życiem i wspólną pracą dla Królestwa Bożego.
W goryczy, jaką wywołał powrót do modlitwy o nawrócenie, nie pobrzmiewa nadwrażliwość. Nie chodzi też tylko o pamięć o nawróceniach siłą. Gdy istnieje możliwość innej modlitwy za Żydów, mieszcząca się w ramach katolickiej ortodoksji, jest to też kwestia szacunku i dobrego smaku.
W przemówieniu do rzymskiej Kurii, wygłoszonym w grudniu 2005 r., Benedykt XVI przestrzegał, że Soboru nie należy widzieć jako braku kontynuacji i zerwania, lecz jako kontynuację i reformę, by nie ryzykować podziału Kościoła na przed- i posoborowy. Jednak w przypadku nauczania o Żydach brak kontynuacji jest oczywisty. Soborowa deklaracja, nie bez powodu nazywana jest „najbardziej rewolucyjnym dokumentem soboru” (kard. Walter Kasper) czy „punktem zwrotnym” i „nową epoką” (Jan Paweł II). Nie bez powodu też cytuje jedynie List do Rzymian.
Jej nauczanie nie znalazłoby wsparcia u żadnego z Ojców Kościoła ani w tekście żadnego z wcześniejszych soborów. Zależnie od tego, jak chcemy widzieć sobór – w logice zmiany czy kontynuacji – soborowe nauczanie o Żydach jest tak nowe, jak sobór, lub tak stare, jak listy świętego Pawła. Niemniej przez dziewiętnaście wieków było w Kościele nieobecne.

W co wierzymy

Wróćmy do pytania o to, dlaczego zafundowano nam dwie wielkopiątkowe modlitwy. Dlaczego korygując modlitwę z mszału trydenckiego po prostu nie przełożono na łacinę używanej teraz modlitwy posoborowej, lecz stworzono jeszcze inną wersję?
Zostało już powiedziane, że to sposób modlitwy jest odzwierciedleniem tego, w co wierzymy i jak postrzegamy świat. Nie jest tajemnicą, że ryt trydencki nie jest przeznaczony tylko dla miłośników łaciny i liturgicznych tradycji, ale wiąże się ze sposobem widzenia świata i Kościoła. Inne słowa modlitwy oddają inny światopogląd. Czy w przypadku mszału przedsoborowego byłby to światopogląd, w którym mieszczą się nie tylko obraźliwe określenia Żydów, ale też nazywanie innych chrześcijan schizmatykami i heretykami oraz wzywanie do nawrócenia pogan (czyli wyznawców innych religii), które zachowane zostało w aktualnie dopuszczonym rycie? Obecność takich modlitw w Kościele zaangażowanym w dialog międzyreligijny i w dobie ekumenizmu skłania do stawiania pytań.
Niepokój spowodowany tak rozdwojoną liturgią wiąże się nie tylko ze stosunkiem do Żydów. Chodzi o to, w co wierzymy, modląc się wedle przed- i posoborowego mszału. I czy aby na pewno wierzymy w to samo.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© 2010 Centrum Kultury i Dialogu