|
W demokratycznej Polsce, szczególnie w ostatniej dekadzie, zachodzi zmiana w stosunku do Żydów i do Państwa Izrael. Rozpoczęło się między nami tak pożądane zbliżenie. Z nową Polską jesteśmy w stanie utrzymywać dobre i pozytywne związki, zarówno w świetle dobrych wspomnień, jak i w cieniu tych strasznych, oraz dążyć wspólnie do pokojowej przyszłości, braterstwa i sprawiedliwości.
To dla mnie zaszczyt, że mogę wystąpić przed najwyższą instancją demokratycznej Polski. Dziękuję Państwu. Nie jest to moja pierwsza wizyta w Polsce, ale możliwość wystąpienia w tej Izbie jako Prezydent Państwa Izrael, którego znaczna część twórców i założycieli urodziła się na tej ziemi, wzrusza mnie w sposób szczególny i porusza serca wielu Żydów w Izraelu i na całym świecie. Sądzę, że także naród polski jest świadom wyjątkowości tego wydarzenia W ciągu jednej trzeciej żydowskiej historii żyła w Polsce jedna czwarta narodu żydowskiego. Żydzi żyli tu i umierali, wraz z upływem czasu zmieniały się warunki ich życia. Nie zapomnimy tego, tak jak nie zapomnimy tej najstraszniejszej katastrofy, jaka wydarzyła się podczas II wojny światowej, gdy naziści opanowali Polskę, a nasz naród przeżył największą tragedię w swych dziejach. Z inicjatywy Niemiec, na podbitej przez nich ziemi.
Oddajemy więc hołd tysiącletniej historii społeczności żydowskiej w Polsce. I opłakujemy ze złamanym sercem zagładę milionów naszych rodaków w niemieckich obozach śmierci.Początki osadnictwa żydowskiego w Polsce sięgają XI wieku. Zauważmy, że na połowę X wieku przypadają pierwsze oznaki narodzin polskiej świadomości narodowej. Tak się złożyło, że polscy Żydzi towarzyszyli Polakom już od zarania narodu polskiego. Wielka migracja Żydów do Polski trwała do połowy XVII wieku. Od tej pory rozwijał się w Polsce największy ośrodek życia żydowskiego w Europie.
Żydzi, którzy zgromadzili się w Polsce, żyli pod rządami polskimi, pod rządami zaborców (Austria, Prusy, Rosja) i pod rządami koalicji takich, jak polsko-litewska. Niejednokrotnie padali ofiarą gwałtownych rozruchów antysemickich. W roku 1367 miał miejsce pierwszy pogrom w Poznaniu. W 1407 w Krakowie. W 1495 wygnano Żydów z Krakowa do pobliskiego Kazimierza. Szczególnie ciężkie ciosy spadły na ludność żydowską w roku 1648, gdy to bandy ukraińskie pod wodzą Chmielnickiego urządzały pogromy i masowe mordy.
A jednak w Polsce los był dla Żydów łaskawszy, niż w innych krajach europejskich. Trwająca ciągle migracja Żydów do Polski jest tego dowodem.
Złota epoka dla Żydów w Polsce nastąpiła za panowania Kazimierza Wielkiego, który umożliwił Żydom współudział w walce Polaków o niepodległość, włącznie z Insurekcją Kościuszkowską. Wielu z nich, tak jak dowódca batalionu Berek Joselewicz, Żyd pod każdym względem, odznaczyło się męstwem podczas walk w roku 1794.
Społeczność żydowska w Polsce była najliczniejsza i najbardziej znacząca w całym świecie żydowskim. W przededniu II wojny światowej żyło w Polsce prawie 3,5 min Żydów. Jeśli dodać do tego około półtora miliona Żydów polskiego pochodzenia, którzy wyjechali na Zachód, lub doIzraela, to żydowstwo polskie w szerokim znaczeniu tego pojęcia, liczyło w końcu lat 30-tych XX wieku około 5 min osób.
Liczby te świadczą o centralnej pozycji polskich Żydów dla historii żydowskiej oraz o szczególnym, "polskim" doświadczeniu Żydów. Było to skupisko wielkie i dynamiczne, które wywarło swój wpływ także na dzieje Polski.
W Polsce powstała i rozwijała się prasa żydowska. Uformował się tu nawet system demokratyczny w postaci Sejmu Czterech Ziem, który był swego rodzaju parlamentem żydowskim. Powstał on w roku 1580 i działał do roku 1764, a zajmował się, na bazie wewnętrznego porozumienia, sprawami prawnymi i administracyjnymi Żydów. Umocniło to ich autonomię wewnętrzną i społeczną.
W Polsce mówiono po żydowsku, uczono się hebrajskiego i modlono się słowami: "W przyszłym roku w Jerozolimie". Życie żydowskie płynęło jak w podziemnej kolejce schowanej przed wzrokiem innych* w której krajobraz zewnętrzny jest niewidoczny dla podróżnych. Ale życie toczyło się wartko. Pomimo niedostatku i niejednokrotnie ciężkiego położenia nigdy nie było niedostatku kultury ani problemów tożsamościowych.
Wszystko to rozprysnęło się w czasie II wojny światowej. A po wojnie pogłębiono jeszcze tę tragedię, gdy sekretarz partii komunistycznej, Gomułka, wywarł presję na 70 tysięcy Żydów, jacy pozostali w Polsce, aby opuścili swój kraj.
Są więc tacy, którzy twierdzą, że w roku 1968 zakończył się żydowski rozdział w historii Polski, a wraz z nim polski rozdział w historii Żydów.Sądzę, że to błąd. Ten historyczny rozdział pozostanie jako rozdział szczególny w historii obydwu narodów oraz w tożsamości i Waszej i naszej.
Dziedzictwo polskich Żydów będzie wpływać na naród żydowski przez wiele pokoleń. Nie da się go wymazać i nie wolno tego robić. Istnieje ono w wymiarze duchowym, nawet jeśli fizycznie żydostwo to zostało zlikwidowane. Dziedzictwa tego nie można zgładzić, i będzie ono żyło w żydowskiej twórczości kulturalnej tamtych czasów i pobrzmiewało we współczesnej kulturze izraelskiej.
Jak napisał Julian Tuwim:
"My prawda grobów, i my złuda istnienia; my miliony trupów i kilkanaście, może kilkadziesiąt tysięcy niby-nietrupów; my nieskończenie wielka bratnia mogiła; my kirkut, jakiego dzieje nie widziały i nie zobaczą".
Zagląda objęła wszystkie tereny okupowane przez Niemcy i będące pod ich wpływem. Ale na ziemi polskiej, na której było największe skupisko Żydów, wydarzyła się największa tragedia. I dlatego wspomnienia o Zagładzie i związany z nią ból narodu żydowskiego koncentrują się terytorialnie na Polsce, pomimo, że odpowiedzialność spoczywa na Niemcach. Pozostałości po obozach śmierci na polskiej ziemi będą jak ognisty słup naszej pamięci historycznej, gdyż wspomnienia przeszłości, obecna sytuacja i wnioski, jakie należy wyciągnąć dla przyszłości naszych dzieci będą towarzyszyły naszemu narodowi i będą kształtowały jego świadomość. Nie będą też one oderwane od dziejów Europy, od odpowiedzialności Niemiec jako głównego sprawcy tego, co stało się z narodem polskim.
Nowa Polska nie będzie powtórką Polski okupowanej.Ponad te posępne horyzonty wznoszą się powstania w gettach, a zwłaszcza powstanie w Getcie Warszawskim, jako szczyt niewyobrażalnego bohaterstwa w naszej historii, na Waszej ziemi. Mordechaj Anielewicz, Cywia Lubetkin, Antek Cukierman, Marek Edelman, Symcha Rotem ("Kazik"), Paweł Frenkel i inni przywódcy powstania są dla nas symbolem nadludzkiego bohaterstwa, tak jak i dla Was, tak jak dla całego oświeconego świata. Dzisiaj opuszczamy nasze flagi dla uczczenia tego powstania, jako przykładu wyjątkowego w historii, przykładu który nie ma precedensu w wojnie jednostek przeciw doskonale naoliwionej machinie szatana. Jednostki przypłaciły to życiem, ale szatan został pokonany, gdyż stanowił śmiertelne niebezpieczeństwo dla istnienia człowieka. Każdego człowieka.
Pamiętamy, że na polskiej ziemi rodzili się i żyli przywódcy narodu żydowskiego oraz twórcy różnych żydowskich prądów religijnych. Od Baal Szem-Towa aż do Gaona z Wilna. Ówczesne Wilno, jak i ówczesna Litwa, były związane z Polską.
W Polsce urodzili się Sz. J. Agnon i Baszewis Singer. Sz. J. Agnon przyniósł nagrodę Nobla językowi hebrajskiemu,, a Baszewis Singer językowi żydowskiemu. Te dwa języki umożliwiły naszemu narodowi codzienne modły w języku naszych proroków i prowadzenie codziennego, normalnego życia.
W Polsce nauczał hebrajskiego nasz narodowy poeta, Chaim Nachman Bialik, który studiował w jesziwie w Wołożynie. Wielki żydowski pisarz Szalom Alejchem znalazł przed emigracją do Stanów Zjednoczonych schronienie w Polsce po ucieczce spod rządów caratu. W Polsce pisał pożydowsku nasz wielki prozaik L L. Perec. Jego szczątki do dziś spoczywają w polskiej ziemi.
Obok twórców żydowskiej historii, było w Polsce wielu wspaniałych ludzi kultury, a między nimi Janusz Korczak, Bruno Szulc, Julian Tuwim, Bronisław Huberman, założyciel Izraelskiej Orkiestry Symfonicznej, i Łodzianin Artur Rubinstein, jeden z największych światowych pianistów, który czuł się Żydem, ale energicznie zażądał wzniesienia polskiej flagi podczas uroczystej sesji inauguracyjnej ONZ.
W Polsce rozkwitał syjonizm i powstała większość partii politycznych, które potem przekształciły się w partie izraelskie. Wielu naszych przywódców władało Waszym językiem, poza hebrajskim czy żydowskim. Podczas pierwszej kadencji Knesset, naszego parlamentu, zainaugurowanej podczas naszej Wojny Wyzwoleńczej, 61 spośród 120 jego członków pochodziło z Polski. A w rządzie tymczasowym Dawida Ben Guriona z Polski pochodziło 6 spośród 13 ministrów.
Przybyłem więc do Was w imieniu umarłych i żywych. Umarłych z przeszłości i żywych z teraźniejszości, i wierzę, że także w imieniu tych, którzy urodzą się jutro. Przybyłem, aby odmówić Kadysz i zaśpiewać "Ha-Tikwę". I spojrzeć w oczy historii przeplatanej głębokim bólem i wielką nadzieją, historii przypominającej górski krajobraz, krajobraz złożony z niebotycznych szczytów i bezdennych przepaści.
Przybyłem z nowego Izraela do nowej Polski. Z Izraela starego jak dziesięć przykazań, i nowego jak internet; do nowej Polski wyzwolonej spod jarzma okupacji, przechodzącej modernizację i włączającej się do Europy, pragnącej spełnić pozytywną rolę w życiu XXI wieku.Szanowni Państwo,
Ja sam urodziłem się w Wiśniewie koło Wołożyna, które należało wówczas do Państwa Polskiego. W miasteczku, w którym się urodziłem, mieszkali wyłącznie Żydzi. Około tysiąca rodzin. Uczyłem się w hebrajskiej szkole "Tarbut". W naszym domu mówiło się głównie po żydowsku i po hebrajsku oraz trochę po rosyjsku i po polsku.
Człowiekiem, który odcisnął głębokie piętno na moim dzieciństwie, był mój dziadek, oby spoczywał w spokoju, reb Cwi Melcer. Sudiował w jesziwie w Wołożynie, najbardziej znanej jesziwie w świecie żydowskim, i dzielił w niej ławkę z Chaimem Nachmanem Bialikiem.
Pomimo mojego młodego wieku dziadek uczył mnie Talmudu i polecił mi czytać Tołstoja i Dostojewskiego. Z Talmudu dowiedziałem się, że w życiu nie ma dróg na skróty, podczas gdy "Zbrodnia i kara" Dostojewskiego odebrała mej młodej duszy spokój. Zarówno zbrodnia jak i kara, niepokoiły mnie bezustannie.
Mój dziadek miał wspaniały głos i w Sądny Dzień podszedł do Arki Przymierza. Gdy zaczął śpiewać modlitwę "Koi Nidrej" byłem poruszony aż do głębi mej duszy i schowałem się pod jego tałes. W ciemności kryjówki poprosiłem Najwyższego, aby - pomimo wszystko - wybaczył błądzącym i aby nie był zbyt surowy dla ludzi, w których sam przecież posiał słabości.
Dziadek był najwyższym autorytetem w rodzinie i chodziliśmy wokół niego na czubkach palców. Był syjonistą i całe miasteczko było syjonistyczne. Połowa jego mieszkańców przybyła do Izraela na początku lat 30-tych i uniknęła Zagłady. Także moi rodzice byli wśród tych, którzyotrzymali zezwolenie na imigrację i przyjechali do Izraela. Mój ojciec jako pierwszy, a za nim moja matka, mój brat i ja sam. Dziadek nie miał zwyczaju żegnać się z wyjeżdżającymi, ale tym razem przybył na stację kolejową w Bogdanowie, aby pożegnać się z nami. Zwrócił swe płonące oczy na mnie i powiedział: "Synu, obyś tylko pozostał Żydem".
Nie wiedziałem wtedy, że z tej samej stacji, z której wyruszyliśmy do Izraela, tysiące Żydów będą zmuszone nieco później wyruszyć do obozów zagłady.
Przybyliśmy do Izraela w roku 1934. Nie mogłem wtedy nawet przypuszczać, że po upływie niecałej dekady mój dziadek, moja babcia i ich młodszy syn, który pozostał, aby im pomóc, oraz wszyscy inni, którzy pozostali w miasteczku, zostaną stłoczeni w drewnianej bóżnicy i żywcem spaleni. Dziadek szedł z wszystkimi, ubrany - jak przypuszczam - w ten sam tałes, pod który schowałem się nieco wcześniej w Sądny Dzień.
Nie pozostał po nich nawet popiół. Wiatr go rozwiał. Pozostał kamienny kopczyk usypany w Wiszniewie, jako symbol bratniej mogiły.
Od tamtej pory nie przestaję zadawać sobie pytania, co to znaczy być Żydem? I co to znaczy być Żydem po Zagładzie? Zapomnieć? Wybaczyć? Zemścić się? Uwierzyć, że to się już nigdy nie może zdarzyć? A może zbudować żydowskie państwo, w którym nasz los będzie spoczywał w naszych rękach i w którym będziemy dążyli do zbawienia ziemskiego, czyli powrócimy do naszego domu i do zbawienia duchowego i tym samym powrócimy do naszego dziedzictwa. Testament dziadka zawsze stoi przed mymi oczami.Ilia Erenburg powiedział, że tak długo pozostanie Żydem, jak długo na ziemi będzie choć jeden antysemita. Ja nie potrzebuję antysemity, aby pozostać Żydem. Antysemityzm nie jest chorobą żydowską i występuje także bez Żydów. Jestem Żydem i nie potrzebuję antysemity, ani antysemityzmu, aby nim być. Dziedzictwo zaczyna się wraz ze 169 słowami dziesięciorga przykazań, które były przewodnikiem moralnym dla nas i dla całej zachodniej cywilizacji. Takie świadectwo nie potrzebuje dodatkowej pieczęci. Wiedziałem, że być Żydem, to żyć w swojej Ojczyźnie i nigdy nie schodzić z moralnych szczytów człowieczeństwa. Nawet wiedząc, że między tymi szczytami kryją się straszliwe przepaści. Dążyć do zbawienia i nie zapomnieć Zagłady, której ślady płoną jak ogień w naszych żyłach. Przeszłości nie można zmienić, więc trzeba budować dla przyszłości państwo sprawiedliwe, dążące do pokoju i zdolne do samoobrony. I patrzeć także na pola, na których może zakiełkować nowe zło. I rozmawiać z nowymi pokoleniami o tworzeniu lepszego świata.
W Izraelu miałem honor współuczestniczyć w tworzeniu nowego społeczeństwa żydowskiego oraz w budowie Państwa Izrael, zdolnego do obrony i pragnącego pokoju z sąsiadami. Mój nauczyciel i mistrz, Dawid Ben Gurion, założyciel państwa, który urodził się w polskim Płońsku, przywiózł ze sobą do Izraela na początku XX wieku energie tkwiące w narodzie żydowskim i wybitny talent niezbędny, aby służyć jako przywódca w czasie najtrudniejszego egzaminu. Miałem wielki zaszczyt służyć razem z nim i przy nim dziesiątki lat i nauczyłem się smaku zbawienia, tego, które już następuje, i tego wyczekiwanego.
Na Uniwersytecie Warszawskim studiował prawo inny premier Izraela, Menachem Begin, laureat pokojowej nagrody Nobla wraz z Anwarem Sadatem. Błogosławionej pamięci Icchak Rabin i ja sam otrzymaliśmy nagrodę Nobla z Arafatem. Pomimo kontrowersji między nami, wszyscy szukaliśmy pokoju. W trakcie 60 lat Państwa Izrael byliśmy zmuszeni walczyć w siedmiu wojnach, nieliczni przeciw wielu. Sami przeciw koalicjom złożonym z wielu krajów, przy niekorzystnym stosunku sił. Według zimnego bilansu sił nie mieliśmy szans na zwycięstwo w tych wojnach. Ale zwyciężyliśmy.
Narodziło się pokolenie, które udowodniło, że człowiek jest zbiorem ukrytych sił. I siły te budzą się, kiedy dochodzi do wyboru między życiem a śmiercią. Nasza młodzież udowodniła to i pomimo że wychodziliśmy z tych konfliktów zwycięsko, pozostaliśmy narodem miłującym pokój. A prawdziwe zwycięstwo, do którego dążymy, to zwycięstwo pokoju. Płaciliśmy wielką cenę wojen i nie zawahaliśmy się zapłacić także ceny za pokój. Pokój dla pokoju. Zwróciliśmy Egiptowi wszystkie jego ziemie, całą wodę i całą ropę, aby osiągnąć pokój. Zwróciliśmy Jordanii całą ziemię i całą wodę, aby podpisać pokój. I jesteśmy gotowi zrezygnować z ziemi, aby uzyskać prawdziwy pokój z Palestyńczykami i umożliwić im założenie własnego państwa, państwa sąsiedzkiego, kwitnącego ekonomicznie, dążącego do pokoju i miłującego wolność.
Nauczyliśmy się także od Was, że nie można uciec od rzeczywistości. Trzeba ją zmieniać. Gdy Europa zniosła granice, wzrosło jej bezpieczeństwo. Nowa ekonomia wyzwoliła Europę z tysiąca lat wojen i goryczy. I tak jak Europa, a wraz z nią Polska, także my musimy spróbować przezwyciężyć konflikty przeszłości, dla nowego pokoju dla wszystkich narodów, poprzez nowoczesną ekonomię regionalną.
W demokratycznej Polsce, szczególnie w ostatniej dekadzie, zachodzi zmiana w stosunku do Żydów i do Państwa Izrael. Zmiana przyspieszona w znacznej mierze przez polską elitę i osobistości takie, jak profesor Bartoszewski, Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, oraz prezydenci Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Lech Kaczyński, a także wiele innych, wybitnych osób. Rozpoczęło się między nami tak pożądane zbliżenie i lepsze zrozumienie problemów bezpieczeństwa. Zacieśnione zostały związki kulturalne i relacje ekonomiczne, a przywódcy Polski wystąpili przeciw antysemityzmowi, szkodzącemu także imieniu Polski niepotrzebnie i niesprawiedliwie.
Z nową Polską jesteśmy w stanie utrzymywać dobre i pozytywne związki, zarówno w świetle dobrych wspomnień, jak i w cieniu tych strasznych, oraz dążyć wspólnie do pokojowej przyszłości, braterstwa i sprawiedliwości.
Wraz ze mną przybyli tu świadkowie Zagłady i wyróżniający się żołnierze. Młodzi ludzie, zmuszeni także dziś stawiać czoło pociskom wystrzeliwanym z Gazy, pomimo, że wycofaliśmy się z tej strefy. Odwaga tych młodych ludzi, dzisiaj jak i wczoraj, jest gwarancją bezpieczeństwa Izraela i nadzieją na osiągnięcie pokoju. Nasze życie toczy się w wielkim napięciu, ale nie straciło witalności. Nie odwracamy się plecami od wielkich celów naszego narodu i całej ludzkości i wierzymy, że wizja proroków się spełni. Niech Bóg Was błogosławi!
|